Urlop na kempingu
GW Bydgoszcz nr 133, wydanie byb z dnia 08/06/2000 AUTO-MOTO, str. 6Wielkimi krokami zbliża się sezon karawaningowy. W Europie na kempingi jeździ się specjalnymi samochodami. W Polsce nadal popularne są przyczepy. Do uprawiania turystyki karawaningowej potrzebna jest przyczepa albo samochód kempingowy, czyli kamper. W Europie przyczepa coraz częściej wypierana jest przez takie właśnie auta. Pierwszy pojazd kempingowy powstał w Stanach Zjednoczonych w 1922 roku. Jego konstruktorem był jeden z pionierów lotnictwa Glenn H. Curtiss, który zaprezentował swój pojazd na nowojorskiej wystawie motoryzacyjnej. Dziś na rynku kamperów dominują samochody budowane przez profesjonalne firmy nadwoziowe, takie jak Eura Mobil, Westfalia, Weinsberg, Eriba-Hymer, Diamond RV czy Richard Holsworth. Auta powstają na podwoziach pojazdów dostawczych. Najpopularniejszymi podwoziami pod zabudowę kempingową są trzy modele samochodów: Fiat Ducato, Peugeot J 5 i Citroen Jumper. Jest to praktycznie ten sam typ samochodu produkowanego przez różnych producentów. Mniejszą liczbę takich aut produkują także Innocenti, Alfa Romeo i Lancia. Główną zaletą tych pojazdów jest przedni napęd, który pozwala na niskie umieszczenie ramy w tylnej części samochodu - co w wypadku samochodów kempingowych ma kluczowe znaczenie. Powodów, dla których kamper wyparł typowy jeszcze do niedawna zestaw samochód - przyczepa, jest bardzo wiele. Samochód kempingowy jest znacznie szybszy. Przyczepę trzeba ciągnąć z prędkością 70 kilometrów na godzinę. Kamperem zdecydowanie łatwiej manewruje się w miastach. Nie trzeba do jego prowadzenia dodatkowej kategorii prawa jazdy. Mniejsze są także koszty przejazdu przez autostrady i tunele, tańsze bilety na prom. W kamperze można siedzieć także podczas jazdy, co nie jest dozwolone w przyczepach kempingowych. Wreszcie na polu namiotowym płacimy mniej za kampera niż samochód i przyczepę. Nie wszyscy fani karawaningu podróżują w nowych, seryjnie produkowanych i zazwyczaj luksusowych kamperach. Znaczna ich część wybiera się na turystyczne szlaki samodzielnie przerobionymi w tym celu pojazdami lub leciwymi już autami kempingowymi. Samochód kempingowy można zrobić zarówno z wycofanej z eksploatacji karetki pogotowia, np. VW transportera, citroena DS., forda transita, autobusu turystycznego lub ciężarówki z tzw. demobilu. Wśród tych ostatnich dominują pojazdy wycofane z Bundeswehry i armii ludowej NRD. Wśród samochodów wycofanych z wyposażenia armii NRD królują robury lo-3000, barkasy B 1000 oraz czeskie tatry i pragi. W Polsce prototypowe samochody kempingowe budowano między innymi na podwoziach FSC Żuk, ZSD Nysa, FSO 1500 pick-up, FSR Tarpan i ZSD FSO Truck. Najnowszym prototypem samochodu kempingowego, który prawdopodobnie doczeka się produkcji seryjnej, jest zaprezentowany kilka miesięcy temu Daewoo Lublin III. Profesjonalny kamper to w Polsce cały czas rarytas. Wysoki koszt zakupu takiego pojazdu, często w granicach 100 tysięcy marek, odstrasza ewentualnych klientów. Niewielką liczbę takich samochodów sprzedaje się w Poznaniu i Krakowie. Kampera można zamówić także w Niewiadowie. Nieco więcej takich samochodów zjeżdża do naszego kraju dzięki prywatnemu importowi z Europy Zachodniej. Najtańsza przyczepa z Niewiadowa, nieśmiertelna N 126 kosztuje około 13,5 tys. zł. Oprócz takich przyczep w Niewiadowie produkuje się większy model 375 z łazienką, który kosztuje w wersji standardowej ponad 22 tys. zł. Najdroższy, ogrzewany i skanalizowany model 375 to wydatek 38 tys. zł. Obecnie zainteresowanie przyczepami kampingowymi wyraźnie spada. Koniunkturę na nowe przyczepy przyhamował masowy import używanych przyczep z Zachodu. Najpopularniejszymi przyczepami kempingowymi na rynku wtórnym są przyczepy 10-, 15-letnie. Za nieco steraną przyczepę z zagranicy trzeba zapłacić minimum 2,5 tys. zł. Dobra używana przyczepa kosztuje w Niemczech od 6 tysięcy marek. W takim przedziale cenowym znajdziemy na przykład kemping z klimatyzacją, skórzanymi obiciami i wykończony w drewnie. W tej chwili podaż używanych przyczep w Niemczech i Holandii, bo stamtąd jadą one głównie do Polski, jest naprawdę duża. Powodem jest przechodzenie zagranicznych karawaningowców na samochody z zabudową kempingową.
Źródło: GW